autorskie warsztaty​

REPORTAŻ & MARKETING​

W dobie setek tysięcy zdjęć powstających każdej minuty coraz trudniej zrobić zdjęcie, które na długo zapadnie w pamięci.  Zawsze powtarzam, że do powstania wybitnego zdjęcia potrzebna jest odrobina szczęścia.

Ale temu szczęściu można pomóc, a im lepszy warsztat fotografa tym większe jest to prawdopodobieństwo. W tej cześci warsztatów wykładam swój reportażowy warsztat od A do Z, tak byście zaczęli widzieć więcej i potrafili zrobić coś ponad „utarte schematy” oglądane na większości stron fotografów ślubnych.

 

Jak wiadomo świetny warsztat fotograficzny to nie wszystko. Co więc sprawia, że jedni z nas zainkasują 1500 zł za pełny pakiet, a drudzy 6000 zł za sam reportaż? Co oprócz lokalnego rynku ma wpływ na to za ile sprzedajemy swoje usługi?

Każdy segment rynku ma swoje prawa – ja przeszedłem każdy ucząc się jego specyfiki. Wiem więc, co decyduje o przejściu pomiędzy nimi i jak wspiąć się na samą górę.

 

 

Przygotowałem dla Was blok marketingowy na koniec pierwszego dnia. Będzie on skondensowaną dawką najlepszych sposobów na reklamę. Gdzie warto ulokować swój budżet marketingowy, a gdzie lepiej zaoszczędzić? Jak zwiększy swoje zasięgi i dlaczego w ogóle warto dbać o swój marketing?

DLACZEGO WARTO?

to warsztaty fotografii ślubnej oparte o program na bazie doświadczeń, umiejętności i 10 letniej karierze, którą chyba można opisać w stwierdzeniu „od zera do bohatera”. Rynek fotografii ślubnej rozwija się bardzo dynamicznie. Każdy, kto siedzi w tym temacie widzi, że co roku przybywa kolejnych zapaleńców, którzy pragną połączyć pasję z zarabianiem na życie. No właśnie. W którym miejscu zaczyna się praca, a kończy pasja, albo na odwrót? Ciężko określić, gdzie kończy się jedno, by mogło się zacząć drugie. Jak znaleźć złoty środek, który w moim przypadku był celem, by znaleźć się na tym etapie kariery, w którym jestem? Jak osiągnąć harmonię nie tylko pomiędzy pasją a zarabianiem, ale także pomiędzy „artystycznym” spełnieniem a zdjęciami, które zadowolą klientów?
Dynamizm rynku sprawia, że 2-3 lata zasiedzenia w naszej strefie komfortu może być naprawdę opłakane w skutkach. Zasada: „Kto stoi w miejscu, ten się cofa” – pasuje tu jak ulał. Większość z nas, fotografów ślubnych, prowadzi jednoosobowe działalności gospodarcze. Musimy pełnić jednocześnie funkcje: księgowego, marketingowca, copywritera, specjalisty od seo, logistyka i na końcu – rzemieślnika. Tak, rzemieślnika. Nie bójmy się tego słowa. Choć fotograf to zawód z pogranicza sztuki i estetyki to szansa na to, że nasze pracę zawisną w muzeum są niewielkie

Znaliśmy kiedyś takich, którzy chcieli z fotografii ślubnej zrobić „artyzm”. Patrząc z perspektywy czasu możemy powiedzieć: „Przepadli jak kamień w wodę”. W mojej koncepcji sukces jest jak płaszczyzny przypominające yin-yang, gdzie jedna wartość to Twoje umiejętności stricte fotograficzne, a druga wartość to prowadzenie swojego biznesu. Nie można odnieść sukcesu (komercyjnego) rozwijając tylko i wyłącznie warsztat fotograficzny. Owszem, musimy je rozwijać, ale jednocześnie musimy też rozwijać wszelkie kwestie, które wiążą się z prowadzeniem biznesu (obsługa klienta, marketing, reklama), a docelowo ze zwiększaniem efektywności dochodów.

 

Nie wiem jak Wy, drodzy „potencjalni warsztatowicze”, ale ja wiem, że niewielu będzie w stanie wykonywać tą pracę do emerytury. Kiedy zaczynałem swoją karierę w 2010 roku i inspirowałem się twórczością czołówki polskiej sceny fotografii ślubnej, nie sądziłem, że raptem 9 lat później większość tych ekip odejdzie w zapomnienie. Dlatego uważam, że nie warto tracić czasu na popełnianie błędów – zarówno tych fotograficznych, jak i tych związanych z funkcjonowaniem Twojej firmy.

chcesz wziąć udział w warsztatach?

wypełnij poniższy formularz

Dam znać kiedy planuję zorganizować najbliższą edycję.

W odpowiedzi na Wasz formularz prześlę Ci dalsze informacje.

PROGRAM

REPORTAŻ I EDYCJA ZDJĘĆ

  • Jak dobrze wejść w dzień reportażu?
  • Dlaczego warto być niewidocznym podczas pracy i jak to osiągnąć?
  • Co zrobić, żeby usatysfakcjonować klienta i spełnić swoje wizje artystyczne?
  • Opowiem Wam o tym, jak my podchodzę do tych spraw, zarówno od strony pragmatycznej, jak i lekko filozoficznej.

TREŚĆ VS FORMA

  • Kompozycja kadru, decydujący moment jako uniwersalne i ponadczasowe wartości.
    Na co wyczulić swoje zmysły, by wtedy gdy „nie dzieję się nic” stworzyć interesujące zdjęcia?
  • Low key czy High key?
  • 1/2s czy 1/2000s?
  • F/1.4 czy F/22 ?
  • Framing czy „czysty plan”
  • Jak korzystać, z bogatej palety narzędzi jaką daje nam fotografia, by widz nie był znudzony 
    – czyli wszystko, dzięki czemu będziemy robić ciekawsze zdjęcia.

SPRZĘT

  • Zestaw „must have” dla każdego
  • Mnogość sprzętu – przekleństwo czy błogosławieństwo?
  • Canon vs nikon vs leica vs sony vs fuji

OPOWIADANIE HISTORII

  • Ciekawa opowieść a prosta dokumentacja
  • Jak i dlaczego manipulować chronologią zdjęć?
  • Złoty środek pomiędzy naszymi ambicjami a oczekiwaniami klientów (i ich rodzin)
  • Jak zabić monotonię w reportażu?

SPRZEDAŻ, REKLAMA & OBSŁUGA KLIENTA

  • Modele sprzedażowe i eliminacja częstych błędów cennikowych
  • Jak wygląda obecnie rynek fotografii ślubnej i jakie wnioski należy z tego wyciągnąć?
  • Budowa cennika – rodzaje i ich wpływ na ostateczne podpisanie umowy
  • Overselling czy upselling?
  • Umowa – budująca zaufanie i chroniąca interesy każdej ze stron
  • Źródła reklamy: FB, Instagram, pozycjonowanie, adwords, konkursy, portale ślubne – nasza doświadczenia i spostrzeżenia
  • Klient „nasz pan” a nasza asertywność
  • Minimalizacja kosztów prowadzenia działalności

OBRÓBKA ZDJĘĆ

Na koniec dnia pokażę Wam jak pracuję ze zdjęciami, jak wyglądają wyjściowo i co w nich zmieniam, żeby osiągnąć zadowalający efekt.

CO ZAPEWNIAM?
  • Sporą dawkę wiedzy – warsztaty trwają ok 12h
  • Super atmosferę i warsztaty zorganizowane w klimatycznym miejscu
  • Jestem niemalże pewny, że przygotowana wiedza zaprocentuje, a warsztaty zwrócą się w najbliższym sezonie ślubnym z nawiązką.
  • Zapewniam serwis kawowy dostępny przez cały czas trwania warsztatów oraz obiad.
KOSZTY

1800 zł za jednodniowe warsztaty

poprzednie edycje
OPINIE UCZESTNIKÓW
To jedne z tych warsztatów, na które wiernie czekałam licząc że chłopaki kiedyś zdecydują się podzielić wiedzą i doświadczeniem. Słyszałam tylko od kilku osób z branży że dzięki ich prywatnym wskazówkom są kilka poziomów dalej niż jakiś czas temu. Że nie głaszczą, ale pokazują merytorycznie jak zrobić kolejny krok. Jak zobaczyłam że będą warsztaty i to jeszcze na „moim podwórku”:) – nie zastanawiałam się wcale! Ujęcia kobiece, delikatne, pastelowe, pełne światła – takie robię. Od chłopaków chciałam się nauczyć jak rzetelnie i ciekawie realizować reportaż, jak fajnie wyselekcjonować i pokazać historię a nie zbiór ładnych zdjęć. Nie zawiodłam się. Zobaczyłam co mogę zrobić lepiej i cały czas się uczę. To na pewno moje najbardziej wartościowe, rzetelne i merytoryczne warsztaty fotografii ślubnej jak do tej pory (a byłam na kilku). Konstruktywna krytyka i wskazanie mocnych stron. Wskazanie kierunku i dwie garści inspiracji na kolejny sezon. To czego oczekiwałam – dostałam i jeszcze ciut, ciut. Czego chcieć więcej?:) Polecam!
Od warsztatów minęły już dwa lata, a nadal doskonale pamiętam wszystkie wskazówki i rady chłopaków. Uporządkowali mi w głowie spory bałagan. Poszłam do nich z trzy letnim doświadczeniem, a po warsztatach zaczęłam wszystko niemal od zera. Nauczyłam się układać historię już na etapie robienia zdjęć, ale też w trakcie selekcji, opowiedzieli jak szukać ciekawych kadrów nawet w momentach kiedy teoretycznie niewiele się dzieje, a co najważniejsze przez przyspieszenie pracy zyskałam w końcu więcej czasu dla siebie i bliskich. Na każde zadane pytanie dostałam odpowiedź. Postawił mnie do pionu pokazując błędy, które popełniałam, a których nie byłam świadoma. Są bardzo konkretni, ale też spore z nich śmieszki, co wprowadziło luźną atmosferę. W trakcie warsztatów poznałam innych fotografów, którzy brali w nich udział, przyjaźnimy się do dzisiaj. Jeśli chcecie dowiedzieć się jak robić lepsze zdjęcia na każdego rodzaju weselach, rozwiać swoje wątpliwości i lubicie swoje życie prywatne, a jednocześnie chcecie zarabiać kasę, bardzo polecam warsztaty!
Z blisko rocznej już perspektywy mogę napisać, że warsztaty u Szymona, to bardzo dobra inwestycja. Nie tyle odświeżająca moje spojrzenie na fotografię i branżę ślubną, ale dająca wiele odpowiedzi na pytania, z którymi do nich przyszedłem. Cenię sobie jasne i klarowne podejście LM-ów, to że dzielą się naprawdę całym bagażem doświadczenia, tego dobrego i tego złego. A skoro uczymy się często na błędach, o takich warto też posłuchać. Osobiście „audyt” przeprowadzony na mojej ofercie, czy też wskazówki do portfolio uważam za najcenniejszą dla mnie lekcję obu tych dni. Fotografia ślubna to połączenie sztuki tworzenia i sztuki biznesu. Zarówno pierwszy jak i drugi jej aspekt na warsztatach rozłożony został na czynniki pierwsze, z których z pewnością każdy z nas – uczestników, na swój sposób skorzystał.