ALL ABOUT HANDS – czy ślub i wesele można opowiedzieć za pomocą dłoni? Dokumentalna fotografia ślubna

Co tworzy prawdziwą opowieść w historii ślubnej opowiadanej zdjęciami? Gesty, kompozycja, moment decydujący. Zapraszam na nieco inne spojrzenie na fotografię ślubną w wydaniu dokumentalnym.

Czasami tak jest, że robisz coś tak samo jak zawsze, a wychodzi trochę inaczej…

Bo ja już bardzo potrzebowałem czegoś innego. Czegoś dla własnego twórczEGO zaspokojenia.

W dobie instagramowych trendów (za którymi nota bene nie chcemy ślepo podążać), kolejnych kalek i powielania chciałem skupić się nieco bardziej na momencie, człowieku, gestach…

Bardzo chciałem żeby „moment decydujący” był myślą przewodnią tego reportażu. Pierwszego reportażu na naszym blogu zaprezentowanego w czarnobieli, bez efekciarstwa, tony detali, za to w dokumentalistycznym nurcie.

Tak by oglądający miał wrażenie, że fotograf założył czapkę niewidkę. Pomysł na serię „Hands” wyszedł w pewien sposób nieświadomie – na etapie selekcji. Dłonie układały się w gesty, a te w rytm, który dał koncept na taki motyw przewodni.

Być może za jakiś czas pokaże ten reportaż w standardowym wydaniu. Ciekawi mnie w pierwszej kolejności odbiór w obecnej formie.  

Dziękuje też Hubertowi, który towarzyszył mi tego dnia jako 2nd shooter (być może Wasze wprawne oko dostrzeże mnie gdy przechadzam się dziarskim krokiem). Fotografowanie imprezy na ponad 240 osób jest dużo sprawniejsze gdy ma się asystenta 😉 Cierpi się podczas selekcji, gdy materiał na niemal 10.000 zdjeć trzeba zredukować do 102 klatek… Mam nadzieję, że wyszło również na „sto dwa”… 😉

Szklarnia Grodzisk – wesele Kasi i Mateusza było dokładnie takie – prawdziwe, piękne i cholernie wzruszające. Jeśli planujecie ślub i zależy Wam na zdjęciach, które będą miały duszę, a nie tylko dobre światło – dajcie znać. Może spotkamy się przy kawie w jakiejś śniadaniowni?