Szklarnia Grodzisk – wesele pełne emocji, cytryn i magii z Harry’ego Pottera

Wiele widziałęm w swojej karierze jako fotograf ślubny! Ale to co Mateusz przygotował dla Kasi - to było coś! Szklarnia Grodzisk wesele z niesamowitym powerem, zgraną ekipą i dobrymi emocjami!
Szklarnia Grodzisk wesele

Szklarnia Grodzisk – wesele pełne emocji, cytryn i magii z Harry’ego Pottera

Fotograf ślubny Warszawa – reportaż Kasi i Mateusza

Jako fotograf ślubny nie mam jednego ulubionego typu ślubu (no może minimalnie bardziej lubie styl rustykalny) – ale mam ulubione emocje. Te prawdziwe, niewyreżyserowane, łapane w biegu momenty, które nie starzeją się jak modowe trendy. A ślub Kasi i Mateusza był ich pełen – od wzruszeń, przez śmiech, aż po… zaklęcia. Ale po kolei.

Spotkanie z parą – flow od pierwszej kawy

Z Kasią i Mateuszem spotkaliśmy się w jednej z warszawskich śniadaniowni. Ja byłem po innym zleceniu w okolicy, oni szukali fotografa ślubnego, który „widzi więcej niż tylko ładne kadry”. Złapaliśmy wspólny flow szybciej niż kelner zdążył podać kawę.

Kasia przyznała potem, że prześwietliła dziesiątki portfolio różnych fotografów, ale gdy dostała ode mnie pełne reportaże wraz z ofertą, napisała:

„Wszelkie wątpliwości zostały rozwiane.” 😉

No to pozostało tylko jedno – zrobić zdjęcia, które będą dla nich ponadczasowe.

First Look z dziadkiem – prawdziwe emocje

Przygotowania Kasi to była klasyka w najlepszym wydaniu – bridesquad, prosecco, dużo śmiechu. Ale nie to zostanie mi w głowie na zawsze, tylko… first look z dziadkiem.

Kilka tygodni przed ślubem jego stan zdrowia był bardzo poważny. Kasia powiedziała mi, że niewiele brakowało, a nie byłoby go już z nimi. Tym bardziej poruszyło mnie to, jak głęboka więź ich łączy. Gdy się zobaczyli – bez słów było wiadomo, ile to dla niej znaczy. Takie momenty się po prostu czuje, a ja miałem zaszczyt je sfotografować.

Ceremonia w Pruszkowie – „hamerykański” twist

Mateusz po raz pierwszy zobaczył Kasię… dopiero przy ołtarzu. Tak, po amerykańsku – bez wcześniejszych sneak peeków. I dobrze! Emocje w kościele w Pruszkowie sięgały sufitu. Ich spojrzenia, kiedy na siebie spojrzeli – bezcenne.

Szklarnia Grodzisk – wesele w stylu sycylijskim

Po ceremonii wszyscy przenieśli się do niezwykle klimatycznego miejsca – Szklarnia Grodzisk. Jeśli jeszcze nie znacie tej lokalizacji, to zdecydowanie warto ją sprawdzić, planując wesele w stylu rustykalnym.

Kasia i Mateusz wybrali motyw przewodni „Sycylia” – na stołach zamiast standardowych kwiatów znalazły się… cytryny w szklanych słojach. Świeżo, nietuzinkowo i cholernie fotogenicznie.

Magiczna niespodzianka – historia z Harry’ego Pottera

Jednym z najmocniejszych punktów wieczoru była niespodzianka przygotowana przez Parę Młodą – ich własna historia miłosna, przeczytana przez lektorów… Harry’ego Pottera. Głosy jak z filmów, tekst rozbrajająco szczery i zabawny – niejednemu zakręciła się łza w oku. Takie elementy tworzą klimat, który zostaje w pamięci na lata – a na zdjęciach wygląda jeszcze lepiej.

Impreza z Panami od Muzyki

Za oprawę muzyczną odpowiadał niezastąpiony DJ Krzysztof Szerszeń z ekipy Panowie od Muzyki – i jak zwykle zrobił robotę. Parkiet płonął, tempo nie siadało, a goście tańczyli jakby jutra miało nie być. I bardzo dobrze – bo ślub to nie tylko sakrament i dekoracje, ale przede wszystkim radość i energia ludzi.

Podsumowanie – zdjęcia, które nie potrzebują filtrów

Fotografia ślubna nie musi być sztucznie podrasowana ani modna „na teraz”. Moim celem jako fotografa ślubnego w Warszawie (i nie tylko) jest łapanie tego, co autentyczne. Tego, co za 20 lat dalej będzie działać na emocje – bo nie bazuje na trendach, tylko na prawdziwych historiach. Dziękuje za asystę Marcinowi Dorada, który podczas tego reportaż był wsparciem i drugim okiem 🙂

Szklarnia Grodzisk – wesele Kasi i Mateusza było dokładnie takie – prawdziwe, piękne i cholernie wzruszające. Jeśli planujecie ślub i zależy Wam na zdjęciach, które będą miały duszę, a nie tylko dobre światło – dajcie znać. Może spotkamy się przy kawie w jakiejś śniadaniowni?